Lancome Teint Idole Ultra Wear – podkład wart swojej ceny?

Jakiś czas temu zapisałam się do Klubu Recenzentki Wizaż.pl Kosmetyk Wszech czasów.

Widziałam u innych dziewczyn na Instagramie dużo fajnych recenzji produktów z tego klubu i postanowiłam spróbować.

Na pierwszy test dostałam dwie duże próbki podkładu Lancome Teint Idole Ultra Wear.

Lancome Teint Idole Ultra Wear

Podkład ten dostaniemy m.in. w Sephora Polska w cenie 195 zł za opakowanie 30 ml.

Dostępny jest w 21 odcieniach także każdy może wybrać coś dla siebie.

Ja do testów dostałam kolor 03 Beige Diaphane oraz 025 Beige Lin.

Lancome Teint Idole Ultra Wear

Podkład ten lekko ciemnieje po nałożeniu dlatego najlepiej wybrać odcień/ dwa jaśniejszy.

U mnie odcień 03 jest delikatnie za ciemny po chwili od nałożenia, jednak da się go ładnie rozjaśnić pudrując jasnym odcieniem pudru.

Lancome Teint Idole Ultra Wear

Kolor 025 jest za jasny w momencie nakładania, jednak po chwili idealnie dopasowuje się do mojej cery.

Lancome Teint Idole Ultra Wear

Testując podkłady zawsze staram się dać im godzinę na twarzy bez pudrowania, aby zobaczyć czy i ewentualnie jak zmienił się kolor.

Przy cerze mieszanej i tłustej podkłady też lubią bardziej oksydować dlatego przy pierwszym użyciu nowego produktu warto dać sobie czas i obserwować czy/ jak zmienia się odcień aby po wyjściu z domu czuć się komfortowo w danym podkładzie.

Wracając do podkładu Lancome Teint Idole Ultra Wear – jego konsystencja jest moim zdaniem idealna, bo łatwo rozprowadza się do na twarzy, nie spływa ani nie zasycha przed rozprowadzeniem.

Zapach ma bardzo przyjemny, lekko perfumowany. Po nałożeniu nie czuć tego zapachu.

Podkład idealnie wtapia się w skórę i daje nam efekt pięknej, zdrowej cery.

Krycie możemy stopniować.

Na mojej cerze mieszanej w kierunku tłustej podkład ten nie ważył się ani  nie zbierał w załamaniach.

Makijaż z tym podkładem wygląda na taki bardzo drogi i elegancki.

Podkład Lancome Teint Idole Ultra Wear wygląda bardzo ładnie na twarzy. Wykończenie daje takie pół matowe, może satynowe. Nie musimy go pudrować.

U mnie wytrzymał na twarzy wiele godzin i wciąż wyglądał świeżo, choć na czole  zaczynał się świecić. No ale taki urok cery mieszanej do tłustej chyba.

Podkład ten bardzo dobrze pracuje z innymi produktami do makijażu.

Używałam go z wieloma różnymi pudrami, bronzerami itp i przy wszystkich wyglądał bardzo dobrze.

Wielkim plusem tego podkładu dla mnie jest to, że nie czuć go na twarzy nawet jeśli damy go więcej bo danego dnia potrzebujemy mega krycia.

Minusem jest cena, bo prawie 200zł za podkład to moim zdaniem dużo. Jednak bardzo często można go kupić na promocjach i wtedy jego cena nie boli aż tak bardzo.

Po tych wszystkich próbach i dniach noszenia go na twarzy napewno go kupię w wersji pełnowymiarowej.

Dla mnie ten podkład jest idealny i to jakie daje wykończenie i jak się trzyma powoduje, że czuję się w nim jak milion dolarów.