Nabla Close-up Baking & Setting Powder

Nabla jakiś czas temu postanowiła poszerzyć swój asortyment i wypuściła puder transparentny.

Oczywiście musiałam go kupić i wypróbować.

Zacznę od przypomnienia, że mam skórę mieszaną do tłustej i moja opinia o tym pudrze jest tylko po stosowaniu na samej sobie tego kosmetyku.

Puder Nabli jest w moim zdaniem prześlicznym opakowaniu, w gramaturze 30g, czyli całkiem sporo jak za cenę 75zł.

Nabla Close- Up Baking & Setting Powder
Nabla Close- Up Baking & Setting Powder
Nabla Close- Up Baking & Setting Powder

I niestety na tym kończą się pozytywne odczucia na temat tego pudru.

Już podczas pierwszej próby użycia go natrafiłam na problem z którym do tej pory przy innych pudrach sypkich się nie spotykałam.

Puder ten był tak ubity i nasypany pod samo wieczko, że trudno było cokolwiek przez te dziurki wysypać. Tak więc postanowiłam, że męczyć się z tym nie będę i wieczka  z dziurkami się pozbyłam.

Nabla Close- Up Baking & Setting Powder
Nabla Close- Up Baking & Setting Powder

Na pierwszy rzut oka puder Nabli jest zbity, grudkowaty i jakby mokry? Po dotknięciu go palcami okazuje się, że jest całkiem miękki i sypki trochę w dotyku przypomina mąkę ziemniaczaną.

Nabla Close- Up Baking & Setting Powder
Nabla Close- Up Baking & Setting Powder
Nabla Close- Up Baking & Setting Powder
Nabla Close- Up Baking & Setting Powder

Zapach ma jak dla mnie okropny, pachnie dziwnie talkiem i tak chemicznie.

Podczas pierwszego użycia postanowiłam zrobić baking. Nałożyłam sporą warstwę pudru w okolice, które chciałam utrwalić i jak zwykle wtedy zajmuję się czymś innym ( niekoniecznie dalszą częścią makijażu), aby puder wykonał swoje zadania podczas bakingu.

Przy każdym nawet niewielkim ruchu puder osypywał się tak strasznie, że i całe ubranie i toaletkę miałam w tym pudrze.

Po chwili i ściągnięciu pudru pędzlem latał on sobie już po całym pokoju ( ma moc latania, to trzeba mu przyznać).

Gdy zobaczyłam makijaż utrwalony tym pudrem nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać?! Cera wyglądała koszmarnie : wszystko się zważyło ( a specjalnie użyłam pielęgnacji i podkładu sprawdzonego ), po kilku godzinach starło i zrobiło plamy.

Robiłam kilka podejść do tego pudru. Różne podkłady, kremy, bazy. Nic nie działało.

Czy żałuję, że go kupiłam? Nie, bo lubię testować nowe kosmetyki.

Czy kupiłabym go drugi raz? Nie, nie, nie i jeszcze raz nie!

Nie jest wart tych 75zł, nie jest wart moim zdaniem nawet 15zł.

Nawet gdyby dawali mi go za darmo to z tym doświadczeniem z nim bym go nie wzięła!

Nabla Close- Up Baking & Setting Powder